featured

Przepadły Mistrzostwa Świata w Budapeszcie!

09:25Przemysław Kacieja


Jest mi niezmiernie przykro poinformować, że z powodu kontuzji muszę zrezygnować z Mistrzostw Świata w Budapeszcie, walce o podium, o złoty medal. Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, wysłuchaniu trenerów, bliskich, konsultacji z lekarzami zdecydowałem, że muszę odpuścić. Powikłania po walce mogłyby skończyć się operacją, a kolejne złamanie spowodować dłuższe konsekwencje.

Zdecydowanie jest mi bardzo ciężko biorąc fakt, że od września zrezygnowałem z mniejszych imprez w Polsce, dwóch możliwości walk zawodowych stawiając wszystko na jedną kartę. Niestety biologii się nie oszuka i mimo walki z czasem zagrożenie kolejnym złamaniem jest zbyt duże by uderzyć w worek, a co dopiero toczyć walkę na poziomie mistrzowskim.


Trzy tygodnie temu złamałem kość śródręcza. Po raz pierwszy w życiu złamałem sobie cokolwiek poza nosem kilkukrotnie. Oczywiście nie ma tutaj mowy o jakiejkolwiek bójce na ulicy, zwykły wypadek przy pracy. Chyba najgorsze uczucie z możliwych, gdy jednego dnia jestem w stanie dźwigać kłody większe ode mnie, a następnego mam problem aby utrzymać w dłoni mały talerzyk.




Jeśli myślicie, że się poddaję to jesteście w błędzie. Wrócę jeszcze silniejszy dzięki temu doświadczeniu, bardziej głodny sukcesu. Walczymy dalej, jednak trzeba pokornie poczekać na swój czas, który jeszcze przyjdzie. 
Przyznam się, że było bardzo ciężko pogodzić mi się z faktem, że mogę wspierać "duchowo" moich kolegów i koleżanki, którzy właśnie jadą w stronę Budapesztu. Zachęcam jednak Was, abyście obserwowali walki, wyniki naszych rodaków. Łezka nie raz poleciała, a w głowie nieustanny kocioł myśli, że zawalczę z jedną ręką. Jednak na tym poziomie nikt nie walczy asekuracyjnie, na 50%. Jadą wyspecjalizowani ludzie w szczytowej formie, dlatego dziękuję mądrzejszym ode mnie, którzy ostudzili mój temperament.



Aktualnie przechodzę rehabilitację, która jeszcze będzie trwała 3 tygodnie, odpoczywam co bardzo mnie męczy. Humor dopisuje, mam czas na szydełkowanie oraz...


Jest czas na założenie felg, które leżą zakurzone od roku :)


Teraz poważniej to miło mi poinformować, że grupa Muay Thai Activ Pro, którą prowadzę zawiązała współpracę partnerską z firmą PHYSIOROLL, która dostarczyła dla klubu wałki do automasażu, a niebawem niespodzianka w postaci nowych "zabawek". Jest to pierwsza tego typu działalność rozwijającej się marki, a my jesteśmy zaszczyceni, że jesteśmy PIERWSI w Zielonej Górze!




Najbardziej cieszę się, że moi obecni sponsorzy wykazali się ogromnym zrozumieniem i wsparciem w trudnej decyzji. Dziękuję serdecznie!






You Might Also Like

1 komentarze

  1. Tak. Teraz najważniejsze jest abyś skupił się na rehabilitacji i powrotu do formy. Kolejne sukcesy przed Tobą."Co Cię nie zabije to Cię wzmocni". :)

    OdpowiedzUsuń

SUBSCRIBE AND FOLLOW

Formularz kontaktowy