Sport to prawdziwa przygoda życia, zacznij swoją w tym momencie!


"Champion are made not born..."

Zanim opiszę zdobycie 10 tytułu Mistrza Polski w amatorskich startach, powtórzenie rekordu  4 złotych medali z mistrzostw w 4 innych formułach, na matach, ringu oraz zakwalifikowanie się na Mistrzostwa Świata w Kickboxingu... 

Podczas rozgrywanych mistrzostw miałem przyjemność porozmawiać z wyjątkową osobą, która ma na swoich barkach dziesięć, a może i dwadzieścia razy więcej bagażu, doświadczenia, wiedzy, wszystkiego ode mnie. Takie osoby nazywam żywymi legendami. Skłoniło mnie to do refleksji i chciałbym przedstawić Wam NIEinstagramową wersję czym jest dla mnie sport.

Sport to przede wszystkim niezapomniana przygoda, to droga, która prowadzi Cię do celu. To coś więcej jak wygrywanie zawodów, zdobywanie medali. Sport nadaje naszemu życiu ogromne wartości i kieruje, byśmy każdego dnia stawali się lepsi. Marzenia są, by one zostały nie do spełniania, by o nich wyłącznie marzyć. Cele są rzeczywiste, na wyciągnięcie ręki, jednak wymagają określonej pracy i czasu. Kiedy zdobywasz upragniony cel, podnosisz poprzeczkę i chcesz więcej, sięgać po te szczyty. Wszystko jest pięknie, kiedy udaje Ci się za pierwszym razem, jednak rzeczywistość weryfikuje, że na tej drodze pojawiają się przeciwności. Sport to kontuzje, dyskomfort, poświęcenie i mnóstwo wyrzeczeń.... Gwarantuję Ci drogi czytelniku, że WARTO! Na swojej drodze miałem przyjemność poznać niesamowitych ludzi z wigorem, zarażającą energią w sobie. Gdy opowiadali mi o swojej pasji, przeciwnościach w oczach paliły im się iskry niczym uderzającego młotem kowala w rozżarzony miecz. Nie ważne co w życiu robisz, czym się zajmujesz i ile masz lat. Nigdy nie jest za późno, by zacząć swoją przygodę i odmienić swoje życie. Jeżeli czekasz na jakiś przełomowy moment, na jakąś burzę z nieba i odpowiedni znak.... Takowy zapewne nie nadejdzie. Inspiruj się osobami w Twoim otoczeniu lub otwórz drzwi, wyjdź na dwór i zobacz aktywnych ludzi. Jako zawodnik kickboxingu mogę śmiało polecić Tobie ten sport, ponieważ z ciapciatego szarego chłopaczka zrobił faceta, który zjadł nie jedną kromkę tego gorzkiego chleba. Nie mam ochoty wymieniać każdej zalety sportu, ponieważ to nie jest tania reklama zajęć prowadzonych przeze mnie w piątek 19:30 oraz niedzielę 10:00. Odrobina żartu #heheszki :) Koniec tego biadolenia i nawet nie czytaj tego, po prostu obejrzyj zdjęcia, które wywołują uśmiech na mojej twarzy, a część z nich nie powinna ujrzeć światła dziennego.
















































































































































Jest to tylko ułamek, mała cząstka tego co uwieczniłem, co mogę pokazać. Wspaniałe chwile szczęścia, wzruszeń, rozpaczy, kończenia ze sportem, wielkich wzlotów. Dziękuję wszystkim przyjaciołom i osobą, które pokazały mi "jak żyć" każdego dnia. Na pewno w przyszłości jeszcze nie raz udostępnię skrawek mojego życia. Kiedyś będę opowiadał "za moich czasów", a tymczasem ocieram łezkę pod okiem i ruszam dalej! Sportowe pozdrowienia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz